Profesjonalny, pełen ciepła i życzliwości - tak opisze Pana Leszka, który zajął się moim adopciakiem nieborakiem ze schroniska. Zadzwoniłam zaraz po adopcji. Pan Leszek znalazł od razu czas i kazał przyjechać, by wykapać i ogarnąć Luterka :) Co tam się działo! Kołtuny fruwały, szampon się lał strumieniami, a Pan Leszek sprawił, że brudny, brzydko pachnący adopciak odzyskał lśniące futro i pewność siebie. Już po kilku chwilach psiak zaufał i dał zrobić sobie wszystkie zabiegi. Polecam z ręka na sercu - wspaniały zakład i wspaniały Pan Leszek! Dziękujemy!
Robert Pszczoła napisał(a):
Zbyt mało gwiazdek. Gdyby był niższy stół, to piesek sam by wskoczył. Jedyny fryzjer do którego pies sam biegnie z radością.